Huawei Plusfon 603i - Ponadto, pomimo że klawisze, a właściwie ich opisy,

Huawei Plusfon 603i

Ponadto, pomimo że klawisze, a właściwie ich opisy, są duże, można niechcący wcisnąć klawisz sąsiadujący, bowiem twórca wymyślił, że nie będą one ułożone w uporządkowanych rzędach, ale w układzie fali. No i sprawa skandaliczna - maciupeńkie literki, które mimo podświetlenia giną pomiędzy monstrualnymi (w porównaniu) cyframi. Zresztą samo podświetlenie daje świetne efekty w zamkniętym pomieszczeniu z przyciemnionym światłem, natomiast w jasny dzień, na zewnątrz ,trzeba Huawei Plusfon 603i się w klawisze, na których cyfry i litery mają szaro-biały kolor na lustrzanym tle.

Któż nie lubi wspomnień z dzieciństwa, te cudowne beztroskie chwile spędzone na miłym robieniu wszystkiego i niczego jednocześnie, na beztroskich zabawach i dumania o przyszłości, o tym co to w życiu się będzie robiło i kim się nie zostanie oraz o tym gdzie to się nie pojedzie i jak szybko zdobędzie się świat, ba oczywiście na tym nie kończąc, no bo przecież do zdobycia został jeszcze cały piękny i ogromny wszechświat.

Drugi pozwala na wyświetlenie u dołu wyświetlacza podręcznego menu. Jak dla mnie, te klawisze są zbyt blisko siebie. Menu główne telefonu składa się z 12 ikon i może być wyświetlane w postaci siatki ikon lub listy opcji. W głównym menu znajdujemy: spis połączeń, książkę telefoniczną, odtwarzacz muzyki (zsynchronizowany z Windows Media Playerem - dla zwykłych użytkowników to oczywiste ułatwienie i wygoda, a dla ortodoksów alergicznie nieznoszących Microsoftu - powód do biadolenia), Playnet (czyli komórkowy internet), wiadomości (SMS, MMS, e-mail, WAP push), moje pliki, muzyka, wideo, tapety, gry, kalendarz, aparat, Google (wyszukiwarka i poczta Gmail), aplikacje (m.in. opakowania z hologramem Grubaska lektury laicko krzyczy silne karteczki.